TERAPII UCISKOWEJ, KOMPRESJOTERAPII, STOPNIOWANYM UCISKU

 

Leczenie opuchniętych, zmęczonych nóg i żylaków jest tak stare jak sama choroba. Pierwsze wzmianki na temat kompresjoterapii zostały znalezione już w egipskich piramidach. W czasach nowożytnych metodę tę próbował stosować Hipokrates. Potem, w czasach starożytnych, temat został na kilkaset lat zapomniany i przywrócono go do życia pod koniec XIX wieku. Początkowo do kompresji nóg używano płóciennych bandaży. Dziś, dzięki zaawansowanym technologiom kompresjoterapia przeżywa renesans. Od wielu lat jest najważniejszą metodą w leczeniu zachowawczym.

Zdrowy ucisk

Skutki uboczne farmakoterapii mogą być na tyle duże, że dziś w początkowym stadium choroby żylakowej lekarze zalecają przede wszystkim terapię uciskową. Jest bardzo skuteczna, powoduje zahamowani objawów i poprawę zdrowia. Polega na stosowaniu podkolanówek, pończoch lub rajstop o stopniowanym ucisku. Ucisk powoduje lepsze krążenie, zmniejsza średnicę żył, poprawia wydolność zastawek żylnych odpowiedzialnych za przepływ krwi od nóg do serca i zapobiega zaleganiu krwi w istniejących już żylakach. Lecznicze działanie odczuwalne jest już po pierwszym dniu stosowania, przynosi znaczną ulgę; nogi przestają puchnąć i zmniejsza się dokuczliwe odczucie ciężkości. Do gabinetów medycznych zgłasza się wiele kobiet, które chciałyby takie efekty osiągnąć dzięki leczeniu farmakologicznemu. Dr nauk medycznych Mariusz Kózka, autor poradnika „Sposób na żylaki” przekonuje, że to błędne myślenie. - W przypadku objawowych żylaków leczenie farmakologiczne nie spowoduje poprawy, ani ich zniknięcia. Powinno się je stosować razem z kompresjoterapią, która wpływa na poprawę mikrokrążenia. Najlepsze efekty uzyskuje się, gdy leczenie zachowawcze jest kompleksowe i składa się także z kompresjoterapii i fizjoterapii, czyli terapii ruchowej – przekonuje dr Kózka.

Modne i wygodne

Po podkolanówki, pończochy czy rajstopy może sięgnąć każda kobieta, nawet ta, która nie kontaktowała się w tej sprawie z lekarzem. Dla pewności, lepiej jednak poradzić się farmaceuty lub pracownika sklepu medycznego, w którym zaopatrujemy się w te produkty. Są one wyrobem medycznym testowanym klinicznie, dlatego nie są dostępne w sprzedaży w zwykłych sklepach z ubraniami.– Stopień ucisku rajstop określany jest za pomocą ciśnienia wyrażanego w mm słupka rtęci, tak jak przy badaniu ciśnienia krwi. Przyjmuje się, że dla osób które nie mają problemów z krążeniem, ale prowadzą siedzący tryb życia, zalecany jest ucisk 8-12 mmHg. Osoby spędzające większość dnia na stojąco, które nie mają jeszcze objawów choroby, ale zauważają, że po dniu pracy nogi stają się ciężkie, powinny stosować ucisk 13-17 mmHg. Dla osób, u których pojawiają się już pierwsze widoczne problemy, takie jak pajączki, czy opuchnięcia, zalecany jest ucisk 18-21 mmHg. Ta ostatnia wartość określana jest już jako pierwszy stopień kompresji – wyjaśnia Tomasz Nasierowski, ekspert portalu veera.pl. Dodaje, że w większości przypadków profilaktycznie wystarczają podkolanówki, bo to w okolicy łydki kumuluje i zaczyna się problem.
Dzisiejsze rajstopy przeciwżylakowe różnią się od tych, które można było spotkać jeszcze kilka lat temu. Zamiast topornych o zgrzebnym wyglądzie mamy cienkie i estetyczne, niczym nie różniące się od zwykłych rajstop noszonych do sukienki. Są jednak od nich o wiele trwalsze. Cena za podkolanówki lecznicze to około 20 zł, a koszt rajstop zaczyna się od 45 złotych. Raz zakupione, wystarczą na wiele tygodni użytkowania. Jeśli przeliczymy ich średni koszt na dzień noszenia, okazuje się on o wiele niższy, niż koszt zwykłych rajstop, które często nie wytrzymują nawet jednego dnia.

 

baner-kompresjoterapia

 

Problem zmęczonych nóg

Kłopot z prawidłowym krążeniem krwi dotyczy około 53 proc. kobiet i 43 proc. mężczyzn w Polsce. Ponieważ problemy te nasilają się stopniowo, bardzo ważne jest odpowiednio wcześnie je sobie uświadomić i zauważyć, a później leczyć. Powstawanie żylaków bardzo łatwo przeoczyć. Najpierw nogi puchną po długim staniu w jednym miejscu lub wielogodzinnym siedzeniu bez ruchu. Następnego dnia łydki znów wyglądają normalnie. Później opuchlizna pojawia się niedługo po wstaniu z łóżka, wraz z rozpoczęciem wykonywania zwykłych codziennych czynności. Pojawiają się tak zwane pajączki - malutkie rozszerzone żyły. Mogą się powiększać, rozciągać i nie wracają już do pierwotnego kształtu. Kostki nóg są stale opuchnięte, a zniekształcone i wypełnione niedotlenioną krwią żyły tworzą charakterystyczne zgrubienia w niebieskim kolorze, czyli żylaki.

Wszystkiemu winny tryb życia

Na żylaki trzeba sobie zapracować. Bo poza czynnikami genetycznymi, niektórymi lekami (np: środki antykoncepcyjne) i schorzeniami, wpływ na to, czy nasze nogi będą zdrowe czy nie, ma dieta, aktywność fizyczna i charakter wykonywanej pracy. Zbyt długie siedzenie lub stanie powoduje zaburzenia krążenia. Aktywność fizyczna pomaga utrzymać w dobrej kondycji zastawki żylne, bezpośrednio odpowiedzialne za przepływ krwi od nóg do serca. Z kolei zdrowa i zbilansowana dieta złożona z dobrych proporcji warzyw, białka i węglowodanów, zapewnia utrzymanie prawidłowej wagi ciała, która jest ważna w profilaktyce chorób krążenia.

Ta strona używa plików cookies w celu jej poprawnego funkcjonowania. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj naszą Politykę prywatności.

Akceptuję pliki cookies od tej witryny.